Minimalistyczny prezentownik 2018

Zainspirowana szeroko pojętymi internetami, w tym roku postanowiłam, że też będę mieć swój prezentownik. Do Wigilii jeszcze tylko tydzień, domyślam się więc, że większość prezentów masz już szafie (albo pod łóżkiem), gdzie grzecznie czekają na zapakowanie. Jeśli jednak jeszcze czegoś Ci brakuje, to być może któraś z poniższych propozycji Cię zainspiruje.

Dlaczego dla minimalistki? Bo wszystkie prezenty przeszły selekcję zgodnie z moją zasadą 3P (jeśli nie wiesz o co chodzi, zajrzyj tutaj) i ze względu na swoją ponadczasowość i użyteczność świetnie nadadzą się jako upominki nie tylko na święta. Dobra, zaczynamy!

TOP 3 PREZENTY DLA MINIMALISTKI

Filiżanka „Tak Jestem z Ceramiki” od Agaf Design


Ja swoją dostałam na urodziny kilka miesięcy temu i w domu tylko w niej piję kawę. Ma pojemność 150 ml, co jak dla mnie jest najlepszym rozmiarem filiżanki do kawy w stylu à la Parisienne. Moja zdobiona jest złotem i znajdziesz ją tutaj, ale do wyboru masz kilka innych opcji (czerń, miedź, platyna), a dla fanów większych pojemności, Agaf Design ma też w swojej ofercie kubki 350 ml. Zarówno filiżanki i kubeczki są wyjątkowe i prześliczne, nic więc dziwnego, że królują na Instagramie. Piękne. Proste. Praktyczne.

Kalendarz SimpleCalendar od LoveSimple Creations


Kwintesencja minimalistycznego designu kalendarza. Biało-czarne paski, najbardziej klasyczna wersja jest wykonana z niezwykłą starannością i dbałością o detale, a układ dni na tyle przemyślany, że znajdziesz tam miejsce na swoje priorytety dnia, czas dla siebie, posiłki i więcej. Kalendarz jest dwujęzyczny (po polsku i po angielsku). Uwielbiałam z niego korzystać przez cały rok, nie wyobrażałam sobie więc nie zamówić kolejnego na 2019 rok. Czekam na niego z niecierpliwością, podobno jest jeszcze lepszy niż ten na zdjęciu! Ja ponownie zamówiłam ten (biało-czarny, of kors), ale kolorów i opcji jest więcej. Piękny. Prosty. Praktyczny.

Kubek na kawę KeepCup


Uwielbiam pić kawę. Uwielbiam ją i w domu, i w kawiarniach, na miejscu, i na wynos. Jednocześnie nigdy nie czułam się dobrze z nadmiarem kubków papierowych (z których wiele nie nadaje się na recykling). Długo nie mogłam znaleźć kubka do wielokrotnego użytku, który spełniałby zasadę 3P, a do tego miał mały rozmiar (nigdy nie piję kawy 500 ml, heloł to nie po francusku!). Tak trafiłam na ten uroczy kubeczek od KeepCup. Ma tylko 227 ml (choć możesz wybrać większy). Ja zamówiłam swój na Amazonie (akurat była darmowa dostawa na następny dzień), ale jeśli mieszkałabym w Polsce to kupiłabym go na coffeedesk.pl. Tutaj znajdziesz mój kubek ze zdjęcia (w momencie kiedy piszę ten post, jest nawet w niższej cenie). Mój jest z opaską korkową, czarną pokrywką i czarnym korkiem, ale każdy z tych elementów może być inny. Wybór należy do Ciebie. Piękny. Prosty. Praktyczny.

*** INNE PROPOZYCJE ***

 

Coś do poczytania:

Książka Love Style Life Garance Doré

Osoba, którą chcesz obdarować kocha minimalistyczny styl francuski? Książka Garance Doré Love, Style, Life to absolutny klasyk. Mam ją już kilka lat i uwielbiam do niej wracać po dawkę inspiracji i je ne sais quoi  w najlepszym wydaniu. Ilustracje Garance są genialne, jej podejście do mody i stylu życia absolutnie inspirujące. Świetna propozycja dla każdej polskiej paryżanki, pod warunkiem oczywiście, że jeszcze jej nie ma 🙂 Jest tylko jeden problem. Przeszperałam dla Ciebie internet, ale nie mogłam już znaleźć polskiej wersji językowej 🙁 Jedyną opcją może być Allegro, jeśli dobrze poszukasz, albo może skusisz się na wersję angielską, dostępną na przykład tutaj?

Coś do noszenia:

Zakolanówki Calzedonia


Po zeszłorocznym hicie z rajstopami w groszki (mam ich dwie pary i od tej pory nie kupiłam już żadnych innych rajstop), Calzedonia jest zdecydowanie moim numerem jeden w swoim fachu. Pod względem prezentów to skarbnica pięknych, prostych i praktycznych rajstop, podkolanówek i skarpetek. Jeśli już kompletnie nie masz pomysłu na prezent dla minimalistki, idź do Calzedonia i na pewno znajdziesz tam świetny upominek, tak jak te zakolanówki. A jeśli obdarowywana przez Ciebie osoba nie jest fanką zakolanówek, to może urocze skarpetki? Pamiętaj tylko, żeby były piękne, proste i praktyczne!

W kategorii zapach:

Perfumy Givenchy Ange ou Démon

Perfumy to chyba jedne z najczęstszych wyborów prezentowych, zwłaszcza dla kogoś bardzo Ci bliskiego. Mimo że klasyczne Mademoiselle Chanel zawsze będą moimi absolutnie ulubionymi, to w tym roku polecam Ange ou Démon od Givenchy. Znam je już od 10 lat i uwielbiam ten zapach. Mogłabym nosić Mademoiselle całe lato a Ange ou Démon całą zimęZ pewnością znajdziesz je w większości perfumerii. Są dość specyficzne, ale jak najbardziej ponadczasowe. A jakie perfumy należą do Twoich ulubionych? Daj znać w komentarzu.

Coś do malowania:

Rozświetlacz/ Korektor YSL


Tu będzie krótko i na temat: jak już znajdę dla siebie coś, co mi służy, to trzymam się tego jak najdłużej się da – czyli albo do czasu, kiedy służyć przestanie, albo w ręce samo trafi coś jeszcze lepszego (samo trafi, bo wiadomo nie szukam specjalnie 🙂 Takie rozwiązania bardzo upraszczają życie.  Jeden wybór mniej. Nie musisz co chwilę się zastanawiać, na jaki produkt postawić teraz. Po prostu jedziesz dalej tak z trzecim, czwartym i kolejnym opakowaniem. Ten korektor dostępny jest między innymi tutaj. A Ty masz swój ulubiony produkt, którego trzymasz się już od kilku (lub kilkunastu nawet) opakowań? Daj znać w komentarzu poniżej.

Coś do pielęgnacji:

Krem pod oczy Extra Eye Repair Cream Bobbi Brown


To póki co najlepszy krem pod oczy jaki miałam. Poleciła mi go siostra mojego męża – świetnie nawilża i odżywia, a do tego jest pięknie i minimalistycznie zapakowany. Nigdy nie byłam konsekwentna z kremami pod oczy, ale ten ma w sobie coś, że nie sposób go pominąć w codziennej pielęgnacji. Owszem –  jego minusem jest cena (aczkolwiek w Anglii jest o wiele tańszy niż w Polsce, stąd też wpadł w moje ręce). Być może uda Ci się więc załapać na jakieś świąteczne promocje. A może znasz inne minimalistyczne cudeńko, które u Ciebie najlepiej się sprawdza?

***

Co sądzisz o powyższych propozycjach? Która najbardziej Ci się podoba, a którą na pewno wyrzuciłabyś z listy? A może coś byś dodała?

2 Comments

  1. Maggie

    Hej , ten zapach jest boski , ja uwielbiam różne zapachy i o dziwo pasują /podobają mi się wybrane świeże jak i te mocne słodkie wieczorowe : La vie est belle, see by chloe, mademoiselle , powyższy givenchy rownież mam i ubóstwiam ale i zapachy zawierające zieloną herbatę czy bez uwielbiam używać w letnie dni ❤️ Tak czy inaczej zawsze wracam do klasyki 🖤
    pozdrawiam Cię
    Ps. Your Eng accent is brilliant.🥰

    1. simply.ewa

      Hej Maggie! Givenchy jest piękny, taki mocny, bardzo lubię go na zimę. A na letnie miesiące Mademoiselle i już inne zapachy mogłyby dla mnie nie istnieć 🙂 Masz rację, klasyka zawsze się obroni! Ściskam Cię mocno! And thank you very much! I’m very pleased to hear that 🙂

Dodaj komentarz