Gdybyś mogła wybrać tylko jedną rzecz

Poprzedni tydzień minął nam pod hasłem małych kroków.
Co z niego wyniosłaś dla siebie? Udało Ci się zrobić choć jeden mały krok do Twojego celu? Jeśli masz ochotę podziel się ze mną Twoimi odczuciami w komentarzu.

Małe kroki, powtarzane systematycznie i konsekwentnie, mogą być kluczem do pozytywnej zmiany w Twoim życiu. Ale jak się zapewne domyślasz, jak ze wszystkim, tak i tu jest pewien haczyk.

Metoda małych kroków przestaje mieć sens, kiedy zaczynasz się nią poruszać w zbyt wiele różnych stron.

Pomyśl o dziecku, które rodzice zapisali na angielski, niemiecki, francuski, szachy, tenisa, taniec, basen, kółko informatyczne, lekcje śpiewu, być może jeszcze gry na fortepianie, sztuki walki, lekcje samoobrony i co tam akurat jeszcze jest aktualnie w modzie. Można by powiedzieć – no pięknie, talenty dziecka się rozwija. Ale czy na pewno ten sposób jest efektywny? Czy mając tyle zajęć dodatkowych dziecko będzie w stanie poświęcić każdemu z nich należytą uwagę, by zrobić znaczące postępy?

Tak samo jest z nami. Biorąc na siebie zbyt dużo różnych rzeczy i rozpraszając swoją uwagę na zbyt dużo celów na raz, z góry skazujemy się na porażkę lub co najwyżej robimy milimetr postępu w tysiąc różnych kierunków. Co i tak niemal równa się porażce, bo jeśli chcesz zrobić wszystko naraz, tak naprawdę nie robisz nic.

Ja wiem, ja wiem, że przecież jest tyle rzeczy do zrobienia. Z wszystkich stron słyszymy ile trzeba robić dla zdrowia, dla rodziny, dla kariery, dla rozwoju, dla pieniędzy. Chciałabyś i to, i tamto, i siamto, a czas – wiadomo – nie jest z gumy 🙂

Złościsz się więc i szukasz nieustannie odpowiedzi na pytanie: jak to wszystko ogarnąć?

Jeśli jeszcze więc jej nie znalazłaś, to dobra wiadomość jest taka, że ja ją mam dla Ciebie i brzmi ona:

NIE DA SIĘ ZROBIĆ WSZYSTKIEGO.

Przestań szukać technik, metod, sposobów jak w coraz mniejszym czasie robić więcej. Po prostu zaakceptuj fakt, że się nie da. Będzie Ci łatwiej.

I kiedy akceptację tego stanu rzeczy masz już za sobą, tu mam dla Ciebie niezwykle wyzwalające pytanie z mojej ulubionej książki The One Thing (Jedna Rzecz), które z mniejszą lub większą częstotliwością zadaję sobie od 2 lat:

Jaką jedną rzecz mogę zrobić, dzięki robieniu której wszystko inne będzie albo łatwiejsze, albo zupełnie niepotrzebne?

What’s the One thing I can do such that by doing it everything else will become easier or unnecessary?

Cokolwiek sobie nie postanowisz  jest milion możliwości, by to osiągnąć. Jeśli na przykład chcesz się nauczyć angielskiego, możesz pójść do szkoły językowej, na prywatne korepetycje, wyjechać za granicę czy uczyć się z YouTube. Możesz słuchać radia, oglądać angielskie filmy, robić ćwiczenia z gramatyki i mnóstwo innych rzeczy. Opcji jest wiele – pytanie tylko, która z nich będzie Twoją „jedną rzeczą”,  dzięki robieniu której wszystko inne będzie łatwiejsze albo w ogóle niepotrzebne.

Kiedy skupiasz się na swojej „jednej rzeczy”, wszystko inne jakoś tak zaczyna się układać. Na przykład, kiedy na pierwszym miejscu stawiasz swoje zdrowie. Kiedy zaczynasz ćwiczyć, przestajesz mieć ochotę na niezdrowe przekąski. Zaczynasz mieć więcej energii. Twoja produktywność wzrasta. Endorfiny szybują. Skóra się poprawia. Lepsza pamięć, koncentracja…

Ta „jedna rzecz” jest niczym pierwsze domino, dzięki któremu przewracają się kolejne, a za nimi następne.

Nie da się zrobić wszystkiego, ale da się zrobić to, co najistotniejsze. I na tym warto się skupić.

***

A zatem, jaka jest Twoja JEDNA RZECZ?

2 Comments

  1. Agnieszka

    Świetny wpis Ewa 🤩❤️ Tą moją jedną rzeczą jest ograniczanie rzeczy wokół siebie i to proces, a nie tylko wyrzucanie na hurrra. Mniej rzeczy – mniej obowiązków, mniejszy bałagan, mniej zajmowania się tymi rzeczami. Cały czas próbuje, badam, ile dla mnie to akurat. 😗😃 trzymam za Ciebie kciuki 😘

    1. simply.ewa

      Agnieszka, wielkie dzięki! Ograniczanie rzeczy to Twoja specjalność. Less is more 🙂 I jak to mówią: Less, but better 🙂 I masz rację – nie ma jednej zasady dla wszystkich – trzeba próbować i badać, ile dla nas jest akurat. Cieszę się bardzo, że to zajrzałaś! Ściskam!

Pozostaw odpowiedź simply.ewa Anuluj pisanie odpowiedzi