3 miesiące z Dziennikiem Coachingowym: moje najważniejsze lekcje

Jeśli interesujesz się rozwojem osobistym, prawdopodobnie nazwisko Rowińska nie jest Ci obce. Kamila Rowińska jest business coachem, trenerem, autorką wielu książek, w tym właśnie Dziennika Coachingowego, który napisała wraz z psychologiem Kamilą Kozioł.

Zaczęłam pracować z Dziennikiem tuż po skończeniu moich 30-tych urodzin. Niedawno przerobiłam pierwszy tom i chciałabym podzielić się z Tobą moimi najważniejszymi wnioskami, lekcjami i przemyśleniami. Mam ich sporo, ale dla Ciebie wybrałam 5 najważniejszych:

1. Wszystko zaczyna się od wartości

Czy wiesz jakie są Twoje wartości? Czym kierujesz się w życiu? Gdyby ktoś nagle zapytał Cię, jakich jest Twoich 7 najważniejszych wartości, umiałabyś je wymienić? Być może przyszłyby Ci do głowy te najbardziej powszechne (rodzina, zdrowie, miłość, pasja), ale czy one są naprawdę Twoje czy zostały Ci niejako narzucone przez społeczeństwo?

A jeśli nawet potrafisz wymienić swoje wartości, to czy wiesz, które są dla Ciebie absolutnie najważniejsze? Każdy z nas niby ma jakieś pojęcie, ale nie zastanowimy się, które tak naprawdę są kluczowe. Często nie zdajemy sobie też sprawy, czy nasze czynności wogóle są nawet spójne z wartościami, które wyznajemy. Pisałam kiedyś, że najważniejszą zasadą efektywnego działania jest umiejętne wyznaczenie swoich priorytetów. Ale do ich wyznaczenia właśnie musisz mieć świadomość swoich wartości.

2. Jaki jest Twój cel?

Na jakość naszego życia wpływa 8 najważniejszych obszarów:

  • twoje zdrowie i sprawność fizyczna,
  • twoja rodzina i przyjaciele,
  • twój partner/ małżonek,
  • twoje otoczenie,
  • twoje finanse,
  • twoja kariera,
  • twój rozwój,
  • twój relaks (wypoczynek).

Czy Twoje życie w każdym z tych poszczególnych obszarów jest dla Ciebie satysfakcjonujące? Do czego w życiu dążysz? Czego od życia oczekujesz? Na to pytanie „mniej więcej” możesz znać odpowiedź.
Chcę schudnąć. Chcę nauczyć się języka obcego. Chcę zmienić pracę. Chcę wyjechać za granicę. Chcę…

Niby wiesz czego byś w życiu chciała, ale nie do końca zdajesz sobie sprawę, co tak naprawdę w tym wszystkim jest najważniejsze. Stawiasz czasem cele nie do końca przemyślane, nieprecyzyjne, trudne do zmierzenia, zbyt ambitne. Często zapominasz też zadać sonie najważniejsze pytanie: po co chcesz osiągnąć ten cel?

To było dla mnie kluczowym pytaniem, dzięki któremu całkowicie zrezygnowałam z pewnych celów.

A jeśli wiesz po co chcesz ten cel osiągnąć i nadal wracasz do punktu wyjścia, to być może problem leży w tym jak wytyczasz swój cel. Zapisujesz go w formie pozytywnej i dokonanej? A może nie zastanowiłaś się, czy masz wystarczające zasobów, by ten cel osiągnąć? Czy może nie wiesz jak wyznaczyć realny plan działania?

Wyznaczenie celów i ich codzienne zapisywanie ma ogromną moc, przede wszystkim dlatego, że pomaga Ci skoncentrować się na tym, co chcesz osiągnąć i upewnić się, że Twoje codzienne działania idą w parze z tym co sobie założyłaś.

3. Moje ulubione ćwiczenie: wdzięczność

Ja wiem, że życie czasami daje nam w kość. Wiem, jak łatwo wpaść jest w schemat narzekania i użalania się nad swoim losem. Bo tamtej się znowu udało. Bo ten to miał fuksa. „Proszę Pani, dlaczego ona dostała piątkę a ja czwórkę? To niesprawiedliwe!” – pamiętasz to ze szkoły? Zatrzymaj się na chwilę i zacznij zauważać to dobro, które dzieje się wokół Ciebie i swoje codzienne sukcesy. Wyrażanie wdzięczności za swoje zdrowie, talenty, rodzinę, męża/ partnera, sukcesy zawodowe, piękną pogodę za oknem, chwile z przyjaciółmi pozwala nam zauważać, że nasze życie jest błogosławieństwem (a nie falą porażek) i docenić jak wiele już mamy.

4. Moje najtrudniejsze ćwiczenie: siła afirmacJi

Pamiętasz, kiedy w szkole na początku lekcji siedziałaś i powtarzałaś sobie „Tylko nie ja, niech tylko mnie nie weźmie. Nie ja. Nie ja. Nie ja. Nie ja”. I potem albo BUM – padało na Ciebie, albo przychodziła wielka ulga, gdy do odpowiedzi powędrował ktoś inny. No cóż, może to nie jest dobre porównanie do ćwiczeń afirmacji z Dziennika Coachingowego , ale to właśnie było przyczyną mojej początkowej obiekcji przed świadomym afirmowaniem co kilka dni. Afirmacje to Twoje myśli lub słowa, które często powtarzasz, a ich stosowanie jest psychotechniką z wykorzystaniem medytacji i autosugestii (no właśnie Ewa, autosugestii, a nie próby używania myśli do sugerowania pani od geografii, kto ma nie trafić dziś do odpowiedzi:)) Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i w pewnym czasie zgłębię ten psychologiczny temat, ale póki co mogę powiedzieć, że stosowanie afirmacji jest niezwykle wzmacniające, zwłaszcza, gdy przekonujesz samą siebie, że odnosisz sukces we wszystkim co robiszmasz Anioła Stróża, przez cały czas jesteś chroniona przez Bożą moc; twój organizm przyjmuje tylko to co wartościowe; jesteś asertywna, pewna siebie, konsekwentna i zdyscyplinowana…

5. Poznaj samą siebie

Czy aby na pewno dobrze siebie znasz? Dwa razy spóźniłaś się na spotkanie i mówisz o sobie „Jestem spóźnialska”. Ktoś kiedyś powiedział Ci, że nie nadajesz się do biznesu, nie dałaś sobie więc nawet szansy. Tylko, czy tak jest naprawdę? Owszem, opinie innych ludzi mogą być przydatne w uświadomieniu sobie, jakie są Twoje mocne strony – znasz ćwiczenie mucha na suficie? Ale przekonania innych ludzi nie są wyrocznią. Wszystko ostatecznie i tak jest w Twoich rękach. Nie daj sobie nic wmówić a już na pewno nie szufladkuj się i nie zmieniaj swoich marzeń życiowych, tylko dlatego, że ktoś kiedyś palnął coś bez sensu. W Dzienniku Coachingowym znajdziesz wiele ćwiczeń, które pozwolą Ci uświadomić sobie jakie są Twoje talenty, mocne strony, ulubione czynności, inspiracje, uczucia i emocje.

***

Co mi dał tom 1 Dziennika Coachingowego?

Cofając się 3 miesiące do tyłu widzę, jak ogromną wykonałam pracę.

  • Wyznaczyłam swoich najważniejszych 7 wartości.
  • Wyrobiłam w sobie nawyk codziennej pracy nad sobą.
  • Stałam się bardziej systematyczna.
  • Część celów założonych na 6 miesięcy, zrealizowałam w mniej niż 3.
  • Jestem bardziej świadoma siebie, moich mocnych i słabych stron.
  • Doceniam bardziej to co mam.
  • Wiem jakie są moje priorytety.
  • Nabrałam dystansu i zaakceptowałam, że w życiu nie można mieć wszystkiego.
  • Poprawiłam poziom mojego zadowolenia w 3 obszarach mojego życia.
  • Przestałam przejmować się tym, co mówią i myślą inni (przynajmniej po części, bo to samo w sobie jest długą pracą i jeszcze musi trochę potrwać).

***

A Ty? Pracujesz lub pracowałaś z Dziennikiem Coachingowym? Jakie są Twoje najważniejsze lekcje? Zdradzisz mi chociaż jedną? Która z moich lekcji najbardziej do Ciebie przemawia?

Dodaj komentarz